Opinie

wtorek, 04 październik 2022 08:52

Rodzice Joasi (6 lat) rok po zakończonej terapii

Nasza córeczka Asia zaczęła się jąkać w wieku 4 lat. Praktycznie w przeciągu dwóch tygodni z dziewczynki, która ciągle mówiła, jąkanie rozwinęło się do tego stopnia ze Asia nie potrafiła wymówić nawet jednego słowa. Jedyne co potrafiła powiedzieć to: „Mamo czy pomożesz mi mówić?” Dla mnie jako mamy i naszej całej rodziny był to bardzo trudny moment kompletnej bezsilności.

5 grudnia minął rok od zakończenia przez Janka terapii logopedycznej. Datę pamiętał głównie on, bo zakończyła jego kilkuletnie zmagania z jąkaniem. Półtoraroczna terapia obfitowała w upadki, szczęśliwe chwile, momenty zawahania i przede wszystkim codzienne długie, żmudne ćwiczenia. To one sprawiały, że początkowe niepowodzenia przeradzały się w sukcesy, choć bywało ciężko – Jankowi czasem brakło sił i motywacji, emocje i nerwy brały górę (wstyd się przyznać, nie tylko jemu…). Trud przyniósł jednak sukces – Jasiek przestał się jąkać!

poniedziałek, 31 styczeń 2022 14:18

Rodzice Zosi (8,5 lat)

Jesteśmy dokładnie rok po rozpoczęciu terapii jąkania u Pani Iwony Podlasińskiej. Było to w styczniu 2021. Nasza córka miała wtedy 7,5 lat.

Zosia zaczęła mówić bardzo szybko, około 1,5 roku życia, zawsze miała dużo do powiedzenia. Niestety, około 2.urodzin pojawiło się jąkanie. Problem czasem znikał, po jakimś czasie wracał. Większość logopedów, z którymi konsultowałam się w naszym mieście (Bydgoszcz) twierdziło, że problem minie, że to rozwojowe. Nie dawali konkretnych zaleceń, poza tym, żeby mówić do dziecka wolniej, zostawiać mu więcej przestrzeni na odpowiedź. Niestety, problem wracał, niekiedy ze zdwojoną siłą. Kiedy Zosia skończyła 7 lat, postanowiliśmy z mężem poszukać logopedy zajmującego się konkretnie kwestią jąkania i tak trafiliśmy do Pani Iwony. Już podczas rozmowy telefonicznej byłam przekonana, że trafiliśmy w dobre ręce specjalisty. Pani Iwona zrobiła wywiad i opowiedziała o tym, jak wygląda terapia. Następnie przyjechaliśmy do Wrocławia na konsultacje, podczas której okazało się, że Zosia jak najbardziej kwalifikuje się na terapię. Pół roku później rozpoczęliśmy 12- dniowy turnus- Zosia z obojgiem rodziców.

poniedziałek, 31 styczeń 2022 08:33

Rodzice Miłosza (15 lat)

Niepłynność mowy u Miłosza spędzała nam sen z powiek. Wiedzieliśmy, że musimy mu pomóc, zanim skończy szkołę podstawową. Nie chcieliśmy, aby musiał mierzyć się z tym w nowej szkole.

Miłosz miał problemy z mową od początku. W przedszkolu stwierdzono u niego kapacyzm i seplenienie boczne. Był wtedy pod kontrolą logopedyczną. Jąkanie pojawiło się u niego w drugiej klasie, a zaczęło się od zacinania. Ponownie wróciliśmy więc do logopedy, gdzie usłyszeliśmy, że to powinno minąć z wiekiem. Tak się jednak nie stało. Przez 4 lata przeszliśmy przez trzech specjalistów, którzy nie potrafili Miłoszowi pomóc. Zalecane były nam różne ćwiczenia, jednak nie przynosiły one żadnej poprawy.

niedziela, 30 styczeń 2022 22:46

Rodzice Norberta (11 lat)

Przede wszystkim nie będzie łatwo – ale dacie radę! My daliśmy ,dzisiaj nasz syn już się nie jąka! Ale od początku. Pomijając fakt ,że nasz syn miał od początku problemy z mową, które p. Iwona rozwiązała jak za dotknięciem magicznej różdżki musieliśmy jeszcze raz prosić o poradę co z tym fantem zrobić. Na panią Iwonę trafiliśmy dzięki znajomym, którzy już leczyli u niej swoje dziecko. Na początku roku szkolnego klasy 3 syn zaczął się „zacinać” jak my dorośli mówimy(rozpoczęcie nauki pływania w szkole też dorzuciło swoje trzy grosze, syn nie chciał uczęszczać na zajęcia z pływania wywoływanie „erki” u logopedy już w rodzimym mieście- tu niestety zwykły logopeda nie podołał zdaniu jakim jest jąkanie pomimo szczerych chęci). Był problem z wystartowaniem mowy lub częste powtarzanie literek lub sylab np. bbbo, mamamama. Myśleliśmy, że to minie, też nam tak mówiono, ale tak się nie stało wręcz przeciwnie pogorszyło się w zaledwie 1 m-c. syn zaczął tak się jąkać, że aż się przestraszyłam.

niedziela, 30 styczeń 2022 12:13

Rodzice Mikołaja (12 lat)

Nasz synek jąkał się praktycznie całe swoje życie. Czasami mocniej, a czasami prawie wcale...

Byliśmy u kilku logopedów i za każdym razem słyszeliśmy, że to "jąkanie rozwojowe i w końcu minie". Nadszedł jednak taki moment, kiedy było już bardzo źle. Mikołaj podczas rozmowy z nami rozpłakał się nagle -  straszliwe szlochał, że nienawidzi tego jąkania, pytał, czemu on tak ma?

Byliśmy załamani. Nie było na co czekać. Musieliśmy jak najszybciej pomóc naszemu dziecku!

Skontaktowaliśmy się z kolejnym logopedą i wtedy usłyszeliśmy - "Przykro mi, ale jest tak źle, że ja tu nic nie poradzę. Jeśli ktoś może pomóc, to tylko Podlasińska".

sobota, 29 styczeń 2022 18:23

Mama Mikołaja (7 lat)

Mikołaj zaczął „zacinać się” gdy miał około 5-6 lat. Chodził do przedszkola później do zerówki. Udałam się z nim do logopedy, który nie stwierdził żadnej niepłynności mowy u mojego dziecka. Zapewniał mnie, ze to skok rozwojowy u dziecka, którym nie powinnam się martwić! Uwierzyłam, ponieważ po krótkim czasie „zacinanie się” minęło i było wszystko ok. Później w zerówce znów się zaczęło. Wychowawca Mikołaja poprosiła mnie, abym udała się z synem do logopedy, bo podczas zajęć Mikołaj ma problemy z mowa. Zacina się i przy tym bardzo denerwuje, bo dzieci w tym wieku już potrafią „słuchać ”i po prostu zaczynają się docinki. Zareagowałam natychmiast. Było mi bardzo przykro, a może bardziej się bałam, że Mikołaj znowu zostanie wyśmiany przez rówieśników.

sobota, 29 styczeń 2022 09:08

Mama Dominika (11 lat)

Jąkanie syna rozpoczęło się jak miał ok 2 lat i zaczął dość dużo mówić. Chciał szybko wypowiadać zdania, ale mowa zaczęła płatać figle. Dzięki ćwiczeniom logopedycznym na większość lat wszystko wróciło do normy - do czasu skończenia ok. 10 roku życia, gdy jąkanie znów powróciło do nas tym razem na dłużej. Początek pandemii również zrobił swoje. Syn z dnia na dzień jąkał się coraz bardziej, coraz dłużej zajmowało mu wypowiadanie niektórych słów. To był ten moment, kiedy potrzebowaliśmy pomocy i kiedy „z nieba nam spadła” Pani Iwona i jej turnus terapeutyczny. Po roku terapii mogę wypowiedzieć się, jak zmieniło się życie mojego syna.

wtorek, 22 grudzień 2020 07:01

Mama Julianny (14 lat)

Pragnę się krótko podzielić moimi przeżyciami. Jąkanie u mojej córki Julianny pojawiło się nagle w wieku 11 lat. Nasilało się z dnia na dzień. Julka przychodziła ze szkoły i chcąc mi opowiedzieć o swoim dniu jąkała się nie mogąc wydobyć z siebie słów. Skutkowało to zmianami nastroju i zachowania. Dzięki szybkiej interwencji oraz szukaniu pomocy dotarliśmy do najlepszego neurologopedy od jąkania - Pani Iwony Podlasińskiej. Bez wahania zaczęliśmy terapię. Turnus terapeutyczny okazał się bardzo wymagający i wyczerpujący, ale bardzo dużo nas nauczył i przygotował do dyscypliny i konsekwentnego podejścia do ćwiczeń. Ciężko napisać wszystko to, co przeżyliśmy i jest w naszej pamięci. Mimo buntu nastolatki trwaliśmy. Julianna starała się mówić wolno, a cała najbliższa rodzina razem z nią.  Po 1,5 roku terapii jąkanie ustało.

niedziela, 16 czerwiec 2019 11:02

Mama Szymona (12 lat)

Problem z mową mojego dziecka zauważyłam ok. 3 roku życia. Korzystaliśmy z usług wielu logopedów. Niestety poprawy nie było. Dziecko zaczęło się wycofywać, a otoczenie reagowało niezrozumieniem. Nie miał szans na równe kontakty z rówieśnikami, gdyż nie mógł swobodnie wyrazić swojego zdania. Do Pani Iwony trafiliśmy, gdy Szymon skończył 10 lat. Na początku niedowierzałam skuteczności tej metody. Po tylu wcześniejszych już różnych próbach leczenia efektów większych nie było. Ale podjęliśmy wyzwanie, ponieważ nie widziałam już innej możliwości.

piątek, 21 grudzień 2018 14:42

Rodzice Oliwiera (8 lat)

Trafiliśmy na terapię do Pani Iwony po bardzo długich poszukiwaniach osoby, która potrafiłaby zdiagnozować i pomóc naszemu synkowi. Byliśmy zdesperowani, nie mogliśmy sobie poradzić z jąkaniem naszego wówczas ośmioletniego synka Oliwierka. Co poniektórzy specjaliści uważali, że to nic takiego i że to przejdzie, a nasze dziecko nie potrafiło wypowiedzieć kropka tylko było kro kro kro, na domiar wszystkiego był tak zaparty w tej swojej mowie, że dopóki nie wydukał do końca co chciał powiedzieć to nie przestawał, a nam, aż serce pękało bo nie mogliśmy mu pomóc w żaden sposób ponieważ nie wiedzieliśmy jak to zrobić. Na domiar tego wszystkiego zaczęły dochodzić tiki nerwowe.

środa, 15 listopad 2017 14:09

Rodzice Szymona (10 lat)

Przeddzień zakończenia terapii (po 17 miesiącach)…
Początkowe trudy, mozolna praca, mnogość ograniczeń i wyrzeczeń – to zdaje się być za nami.

To już „bezbolesne” wspomnienia, przyzwyczailiśmy się do płynnej mowy naszego syna, ćwiczenia stały się dodatkiem do naszego życia, a nie jego treścią.

Szymon – 10 lat- mówi płynnie, śmiało i dużo ?. Jest bardzo rezolutny, potrafi zadbać o swoje sprawy, uzyskać potrzebne informacje, nie wstydzi się prosić o pomoc. Umie nazwać swoje uczucia oraz rozmawiać o nich. Jest dobrym i aktywnym uczniem. Wcześniejsze częste bunty i wybuchy powoli przeradzają się w dążenie do kompromisu.

My odzyskujemy panowanie nad rodzinną rzeczywistością, częściej się śmiejemy, żyjemy spokojniej, łapiemy harmonię i równowagę.

niedziela, 08 październik 2017 20:14

Mama Pawła (12 lat)

Niepłynność mowy u mojego dziecka, ujawniła się wieku przedszkolnym.

Mowa Pawła była jak sinusoida, raz płynna, a raz niepokojąca.

Objawy niepłynności mowy u syna obserwowaliśmy w stanach zdenerwowania, lub gdy chciał się zaprezentować w większym gronie rodzinnym. Oprócz ”zająknięć”, które znacznie utrudniały Pawłowi wypowiadanie się, pojawiło się zacinanie. Okres niepłynności mowy u mojego dziecka wydłużał się, co powodowało naszą i jego frustrację, niepokój i lęk. Co będzie dalej???

niedziela, 24 wrzesień 2017 11:58

Rodzice Kuby (10 lat)

Jestem mamą 10 letniego chłopca, który dzięki Pani Iwonie i Pani Magdzie terapeutkom prowadzącym terapię jąkania stał się dzieckiem pełnym odwagi i wiary w siebie.

Kuba jest bardzo wrażliwym dzieckiem, często wiele spraw bierze bardzo do siebie. Jego jąkanie rozpoczęło się w przedszkolu. Rozmowy z logopedą kończyły się na uspokajaniu mnie, że może to być jąkanie wczesnodziecięce i że to samo minie. Jednak z dnia na dzień było coraz gorzej. Problemy z koncentracją, wycofywanie się. Często na zadawane pytania typu: „Jak było w szkole?” otrzymywałam odpowiedzi : „Ok” albo „Fajnie”. To od rodziców kolegów i koleżanek Kuby ze szkoły dowiadywałam się co jest zadane, co trzeba przynieść na zajęcia lub co się działo w szkole. W poradniach kazano mi czekać, gdyż jąkanie wczesnodziecięce mija po 7 roku życia. Spotkania dwa razy w tygodniu po godzinie nie dawały żadnych efektów. Nie dawało mi to spokoju i od początku śledziłam opinie na temat terapii metodą dr. Chęćka. Natknęłam się wtedy na terapię pani Iwony Podlasińskiej.

sobota, 19 sierpień 2017 15:48

Krzysztof (21 lat)

Moje jąkanie zaczęło mi przeszkadzać w 3 klasie gimnazjum. Wcześniej nie zwracałem na to uwagę (według mnie nawet się nie jąkałem). Z czasem jąkanie zaczęło się pogłębiać a ja z chłopaka, który był towarzyską osobą, nastawioną na poznawanie nowych osób, zacząłem się wycofywać z życia. Kiedy byłem w drugiej klasie liceum, mój wujek znalazł we Wrocławiu terapię jąkania.

Logopeda Wrocław

Gabinet logopedy czny

Rejestracja:
tel.: +48 602 503 253
email: logopeda Wrocław

Ośrodek Terapii Jąkania
Wrocław, ul. Rydygiera 22-28

Gabinet terapeutyczny
Wrocław, ul. Na Polance 16/8